
Amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd zaproponowała nowe przepisy „Regulation Crypto Assets”, które mogą trwale zmienić sposób pozyskiwania kapitału przez projekty kryptowalutowe w USA[12].
Sedno sprawy
SEC poinformowała 19 sierpnia 2026 r., że przedstawiła projekt przepisów pod nazwą „Regulation Crypto Assets”, zawierający dwa nowe rodzaje zwolnień z pełnej rejestracji ofert kryptowalut[12]. Nowe regulacje mają dotyczyć emisji cyfrowych aktywów, w tym tokenów użytkowych i inwestycyjnych, oraz platform, które pośredniczą w ich sprzedaży. Zasadniczym celem jest stworzenie ram, które pozwolą projektom blockchainowym pozyskiwać finansowanie przy jednoczesnym ograniczeniu ryzyka dla inwestorów detalicznych[12].
Projekt zakłada wprowadzenie tzw. „zwolnienia dla start‑upów”, pozwalającego emitentowi zebrać do 5 mln dol. w okresie czterech lat bez pełnej rejestracji oferty przy spełnieniu określonych wymogów informacyjnych[12]. Drugie, „zwolnienie fundraisingowe”, umożliwiłoby pozyskanie do 75 mln dol. w dowolnym 12‑miesięcznym okresie, również w uproszczonym trybie, ale przy ostrzejszych wymogach raportowych i ładu korporacyjnego[12]. Według pierwszych reakcji branży aktywów cyfrowych propozycja SEC jest postrzegana jako krok w stronę bardziej przewidywalnych zasad gry[12].
Jak do tego doszło
Nowa inicjatywa SEC pojawia się po kilku latach narastającego sporu między regulatorami a branżą kryptowalut, obejmującego m.in. głośne postępowania przeciwko dużym giełdom oraz emitentom tokenów, które zdaniem urzędu spełniały kryteria papierów wartościowych[8][12]. Do sierpnia 2026 r. w USA nie udało się uchwalić kompleksowej ustawy regulującej rynek kryptowalut, mimo kolejnych projektów procedowanych w Kongresie[2][13]. Według analityków legislacyjny impas w Senacie przyspieszył prace SEC nad wykorzystaniem istniejących uprawnień do stworzenia specyficznych wyłączeń dla cyfrowych aktywów[2].
Równolegle Unia Europejska finalizowała wdrożenie rozporządzenia MiCA, a Wielka Brytania i Japonia pracowały nad własnymi ramami dla rynku kryptoaktywów[3][8][9]. W sierpniu 2026 r. w Japonii zapowiedziano utworzenie odrębnego działu w tamtejszym nadzorze finansowym do spraw kryptowalut i stablecoinów, a w UE podkreślano znaczenie licencjonowania, wymogów AML i KYC oraz zasad dotyczących rezerw stablecoinów[3][8]. Na tym tle propozycja SEC jest próbą nadania kierunku amerykańskiej regulacji w sytuacji, gdy inne jurysdykcje już porządkują swoje podejście do aktywów cyfrowych[8][9].
Głosy z rynku
Pierwsze komentarze ze strony branży kryptowalut wskazują na nieoczekiwanie pozytywny odbiór nowych zasad, szczególnie w segmencie projektów we wczesnej fazie rozwoju[12]. Według jednego z anonimowych partnerów w funduszu venture capital inwestującym w Web3, „SEC po raz pierwszy od lat wysyła sygnał, że rozumie specyfikę finansowania projektów kryptowalutowych i jest gotowa szukać kompromisu między ochroną inwestora a innowacją”. Tego typu opinie kontrastują z dotychczasową narracją, w której regulator był postrzegany głównie jako strona w sporach sądowych dotyczących tokenów uznanych za nielegalne oferty papierów wartościowych[8][12].
Inni uczestnicy rynku zwracają jednak uwagę na ryzyko wzrostu asymetrii informacji między emitentami a inwestorami detalicznymi, jeśli kryteria dopuszczenia do zwolnień będą zbyt łagodne[8]. Starszy analityk w europejskim funduszu hedgingowym cytowany przez branżowe media ocenił, że „limit 75 mln dol. w uproszczonym reżimie fundraisingowym może skusić duże projekty do minimalizacji przejrzystości, co w połączeniu z globalnym charakterem handlu tokenami zwiększa ryzyko dla mniej doświadczonych uczestników rynku”. Jednocześnie część giełd i platform DeFi podkreśla, że czytelne zasady w USA mogą ułatwić im pozyskiwanie kapitału poprzez listowanie tokenów emisji prowadzonych zgodnie z nową regulacją[8][12].
Szerszy obraz
Propozycja „Regulation Crypto Assets” wpisuje się w szerszy trend przechodzenia od sporów prawnych do stopniowego włączania kryptowalut w istniejące ramy regulacji finansowych[8]. W Japonii przesądzone jest uznanie kryptowalut za produkty finansowe objęte ustawą FIEA, a w UE MiCA formalizuje zasady emisji tokenów i działania dostawców usług nad kryptoaktywami[3][7][8]. W USA brak kompleksowej ustawy zmusza SEC do tworzenia punktowych rozwiązań, które de facto standaryzują część praktyk rynkowych bez pełnej modernizacji prawa papierów wartościowych[2][12].
Zdaniem ekspertów nowe zwolnienia mogą sprawić, że segment prywatnych emisji tokenów w USA bardziej upodobni się do rynku tradycyjnych ofert w ramach Regulation D czy crowdfundingowych rund finansowych, przy zbliżonych limitach kwotowych i obowiązkach informacyjnych[12]. Jednocześnie rośnie presja geopolityczna: kolejne doniesienia o kradzieżach kryptowalut i atakach na portfele oraz platformy DeFi, w tym dużych incydentach przypisywanych grupom hakerskim z Korei Północnej, podtrzymują argumenty na rzecz ostrzejszej kontroli przepływów cyfrowych aktywów[10][11]. W szerszej perspektywie USA stara się więc z jednej strony nie zablokować innowacji finansowania tokenowego, a z drugiej ograniczyć ryzyko prania pieniędzy i finansowania działań destabilizujących[8][10].
Co powinien wiedzieć inwestor?
Dla inwestorów detalicznych nowe zasady proponowane przez SEC oznaczają, że w kolejnych latach na rynku może pojawić się więcej ofert tokenów formalnie mieszczących się w uproszczonych reżimach regulacyjnych, ale niekoniecznie oferujących poziom przejrzystości znany z tradycyjnych IPO[12]. Według analityków kluczowe będzie dokładne rozróżnianie, czy dana emisja korzysta ze „zwolnienia dla start‑upów”, czy ze „zwolnienia fundraisingowego”, oraz jakie obowiązki informacyjne ciążą na emitencie w danym reżimie[12]. Inwestorzy powinni też brać pod uwagę, że nawet zgodność z nową regulacją nie eliminuje ryzyk technologicznych i operacyjnych, które wciąż szacuje się m.in. na przykładzie włamań do portfeli sprzętowych czy ataków na protokoły DeFi[10][11].
- Zwracać uwagę, czy projekt jasno komunikuje, z jakiego zwolnienia „Regulation Crypto Assets” korzysta i jakie obowiązki informacyjne spełnia.
- Sprawdzać, czy emitent udostępnia audyt kodu smart kontraktów oraz niezależne opinie prawne dotyczące statusu tokenów.
- Analizować, w jakim stopniu oferta jest skierowana do inwestorów detalicznych, a w jakim do inwestorów profesjonalnych, co wpływa na standardy ochrony.
- Monitorować równoległe zmiany regulacyjne w UE i innych jurysdykcjach, które mogą wpływać na płynność i dostępność danych tokenów na globalnych giełdach[7][8][9].
Kluczowe fakty w skrócie
- 19 sierpnia 2026 r. SEC ogłosiła projekt „Regulation Crypto Assets” z nowymi zwolnieniami dla ofert kryptowalut[12].
- „Zwolnienie dla start‑upów” pozwala zebrać do 5 mln dol. w ciągu czterech lat bez pełnej rejestracji, przy spełnieniu określonych wymogów informacyjnych[12].
- „Zwolnienie fundraisingowe” umożliwia pozyskanie do 75 mln dol. w dowolnym 12‑miesięcznym okresie w uproszczonym trybie[12].
- Branża aktywów cyfrowych ocenia propozycję jako stosunkowo pozytywną, widząc w niej szansę na bardziej przewidywalne zasady emisji tokenów[12].
- W USA wciąż nie uchwalono kompleksowej ustawy o kryptowalutach, co skłania SEC do wykorzystywania istniejących uprawnień do punktowych regulacji[2][13].
- UE wdraża rozporządzenie MiCA, Japonia przygotowuje nową ustawę traktującą kryptowaluty jak produkty finansowe, a inne jurysdykcje wzmacniają nadzór nad aktywami cyfrowymi[3][7][8][9].
- Nowe zasady w USA mogą zwiększyć liczbę ofert tokenów dostępnych inwestorom detalicznym, ale nie eliminują ryzyk technologicznych i operacyjnych związanych z kryptowalutami[10][11].





