Aplikacja mobilna

Ściągnij naszą aplikację by na bieżąco śledzić pracę KryptoBota.

j j

Masz już konto?
Zaloguj się
Obserwuj

Kryptowaluty w Polsce: drugi projekt ustawy Nawrockiego zaostrza spór o rynek

HomeAktualności Kryptowaluty w Polsce: drugi projekt ustawy Nawrockiego zaostrza spór o rynek

Drugi projekt ustawy o rynku kryptoaktywów złożony przez prezydenta Karola Nawrockiego 8 września 2026 r. odsłania, jak bardzo polski rynek kryptowalut funkcjonuje dziś w regulacyjnym zawieszeniu.

Sedno sprawy

Rynek kryptowalut w Polsce wciąż pozostaje bez kompleksowej regulacji, mimo trzech podejść rządu do uchwalenia ustawy i trzech wet prezydenta wobec kolejnych wersji przepisów.[4][1] W efekcie miliony Polaków korzystają z kryptoaktywów w otoczeniu prawnym uznawanym przez ekspertów za niepełne i nieprzejrzyste.[1][4] 8 września 2026 r. prezydent Karol Nawrocki złożył w Sejmie drugi własny projekt ustawy o rynku kryptoaktywów, określany jako próba wyjścia z politycznego impasu.[14][11]

Nowy projekt wprowadza m.in. obowiązkowe ostrzeżenia dla klientów przed inwestycją w kryptoaktywa oraz wymóg sądowej zgody na przedłużanie blokad rachunków podmiotów działających na tym rynku.[14][10][15] Przewidziano także odpowiedzialność Skarbu Państwa za niesłusznie założone blokady, co ma ograniczyć ryzyko nadużyć po stronie organów ścigania i nadzoru.[15] Jednocześnie rządowy projekt w tej samej sprawie nie jest obecnie procedowany, a w sejmowych dokumentach wciąż figuruje konkurencyjna propozycja ugrupowania Polska 2050.[14][4]

Jak do tego doszło

Spór o regulacje rynku kryptoaktywów narastał od początku 2026 r., gdy rząd przedstawił pierwszą wersję ustawy mającej wdrożyć europejskie standardy oraz uregulować działalność giełd, kantorów i dostawców usług powiązanych z kryptowalutami.[4] Kolejne dwa rządowe projekty zawierały modyfikacje po krytyce części środowisk finansowych i technologicznych, ale każdy z nich spotkał się ostatecznie z wetem prezydenta.[4] Według relacji przedstawicieli Kancelarii Prezydenta, główne zastrzeżenia dotyczyły szerokich uprawnień służb do blokowania rachunków oraz braku wystarczających zabezpieczeń dla inwestorów detalicznych.[14][15]

Równolegle ugrupowanie Polska 2050 wniosło do Sejmu własny projekt regulacji, obejmujący m.in. zasady prowadzenia działalności w zakresie kryptoaktywów i ramy nadzoru Komisji Nadzoru Finansowego.[14] Projekt ten, oznaczony numerem druku 2737, pozostaje formalnie w dokumentacji Sejmu, ale nie stał się dotąd podstawą obowiązującego prawa.[14] W tej sytuacji we wrześniu 2026 r. prezydent Nawrocki zdecydował się na drugi autorski projekt, bazujący w znacznym stopniu na trzeciej wersji dokumentu przygotowanego wcześniej przez rząd, ale z istotnymi korektami dotyczącymi uprawnień organów państwa.[11][15]

Nowa propozycja jest odpowiedzią także na rosnącą presję społeczną. Najnowsze badania opinii publicznej, cytowane przez media, pokazują, że Polacy oczekują od władz z jednej strony większej ochrony przed oszustwami, a z drugiej – przejrzystych zasad działania dla legalnie funkcjonujących firm krypto.[10] Według komentatorów politycznych, decyzja o złożeniu drugiego projektu ma charakter zarówno merytoryczny, jak i wizerunkowy, bo pozwala prezydentowi przedstawić się jako mediatora między rządem a uczestnikami rynku.

Głosy z rynku

Reakcje rynku kryptowalut na ogłoszenie nowego projektu ustawy są ambiwalentne. Część przedsiębiorców działających w branży ocenia pozytywnie zapowiedź obowiązkowych ostrzeżeń dla klientów oraz wymóg zgody sądu przy przedłużaniu blokad rachunków, postrzegając je jako krok w stronę większej przewidywalności.[14][10][15] Inni zwracają uwagę, że dodatkowe komunikaty ostrzegawcze mogą w praktyce zniechęcić mniej doświadczonych inwestorów, co przełoży się na krótkoterminowy spadek wolumenu obrotu.

„Jeśli projekt wejdzie w życie w obecnym kształcie, zobaczymy zapewne chwilowe ochłodzenie aktywności detalicznej, ale w dłuższej perspektywie jasne zasady sprzyjają budowie zaufania” – komentuje anonimowo starszy analityk w europejskim funduszu hedgingowym, specjalizującym się w instrumentach cyfrowych. Zdaniem części prawników finansowych kluczowa będzie praktyka sądów przy rozstrzyganiu wniosków o przedłużenie blokad rachunków, bo to ona zdecyduje, czy ryzyko nagłych zaburzeń płynności zostanie realnie ograniczone.

Środowisko technologiczne zwraca uwagę, że przeciągający się spór polityczny zniechęca do lokowania w Polsce innowacyjnych projektów związanych z Web3 i finansami cyfrowymi.[1][4] Według niektórych ekspertów fundusze venture capital i zagraniczne giełdy patrzą na kraj przez pryzmat braku spójnych regulacji, co podnosi premię za ryzyko przy decyzjach lokalizacyjnych. Jednocześnie część komentatorów ostrzega, że zbyt restrykcyjne przepisy mogą wypchnąć część aktywności do szarej strefy lub na platformy zarejestrowane w jurysdykcjach o luźniejszym nadzorze.

Szerszy obraz

Spór o ustawę o kryptoaktywrach w Polsce wpisuje się w szerszy, globalny trend zaostrzania podejścia regulatorów do kryptowalut. W tym samym czasie w Stanach Zjednoczonych toczą się prace nad ustawą CLARITY oraz nowym frameworkiem SEC dla ofert kontraktów inwestycyjnych powiązanych z aktywami cyfrowymi, z kluczowym głosowaniem w Senacie zaplanowanym na 15 września 2026 r.[12][2] SEC promuje rozwiązania, które mają określić, kiedy aktywa kryptowalutowe przestają być traktowane jak papiery wartościowe, oraz tworzy dedykowane wyjątki dla startupów pozyskujących finansowanie.[2][12]

Na tle tych prac polski spór o blokady rachunków i ostrzeżenia dla inwestorów pokazuje napięcie między ochroną konsumenta a chęcią przyciągnięcia innowacji finansowych. Według części analityków brak jasnego prawa w Polsce grozi dalszym odpływem kapitału i talentów do krajów, gdzie regulacje są już uchwalone, jak niektóre państwa UE implementujące standardy dla kryptoaktywów. Jednocześnie część komentatorów wskazuje, że uregulowanie rynku bez precyzyjnego zdefiniowania obowiązków i odpowiedzialności podmiotów mogłoby stworzyć pole do arbitrażu regulacyjnego i sporów na linii państwo–biznes.

Na poziomie makro rynek kryptoaktywów rośnie w otoczeniu podwyższonej zmienności cen głównych aktywów cyfrowych. We wrześniu 2026 r. Bitcoin utrzymuje się w okolicach 76–78 tys. dolarów, po dynamicznym wzroście w sierpniu i lekkiej korekcie względem początku roku.[3][7][8] Według części ekspertów stabilizacja kursu na wysokich poziomach przy braku krajowych regulacji tworzy paradoks: zainteresowanie inwestorów detalicznych pozostaje duże, ale krajowe ramy prawne nie nadążają za skalą zjawiska.

Co powinien wiedzieć inwestor?

Dla inwestora detalicznego kluczowe jest zrozumienie, że toczący się spór regulacyjny może bezpośrednio wpłynąć na sposób funkcjonowania krajowych giełd, kantorów oraz dostawców usług powiązanych z kryptowalutami. Z jednej strony projekt prezydencki zakłada dodatkowe zabezpieczenia, takie jak obowiązkowe komunikaty ostrzegawcze przed dokonaniem wpłaty czy wymóg zgody sądu na przedłużanie blokady rachunku.[14][10][15] Z drugiej – uczestnicy rynku muszą brać pod uwagę ryzyko dalszych opóźnień legislacyjnych lub modyfikacji projektu na etapie prac sejmowych.

Według analityków nowe przepisy, jeśli wejdą w życie w obecnym kształcie, mogą podnieść koszty regulacyjne dla firm obsługujących kryptoaktywa, wymuszając inwestycje w systemy informacyjne, procedury AML i compliance. Dla inwestorów oznacza to potencjalne zmiany w strukturze opłat lub ofercie produktów, a w krótkim okresie możliwe przejściowe zakłócenia w dostępności usług podczas dostosowywania się do nowych wymogów. Jednocześnie jasne ramy prawne mogą zmniejszyć ryzyko nagłych działań organów państwa wobec legalnie działających podmiotów, o ile mechanizmy odpowiedzialności Skarbu Państwa za niesłuszne blokady zostaną stosowane zgodnie z intencją ustawodawcy.[15]

  • Zwrócić uwagę na przebieg prac sejmowych nad drugim projektem ustawy o kryptoaktywrach oraz ewentualne poprawki zgłaszane przez rząd i opozycję.
  • Monitorować komunikaty firm świadczących usługi w zakresie kryptowalut dotyczące zmian w regulaminach, procedurach bezpieczeństwa i strukturze opłat.
  • Śledzić decyzje sądów w pierwszych sprawach dotyczących przedłużania blokad rachunków, bo będą one wyznaczać praktykę stosowania nowych przepisów.
  • Obserwować równoległe procesy regulacyjne w USA (ustawa CLARITY, działania SEC i CFTC), które mogą wpływać na globalną płynność i wyceny aktywów cyfrowych.[12][2]

Kluczowe fakty w skrócie

  • Trzy rządowe projekty ustawy o rynku kryptoaktywów zostały zawetowane przez prezydenta Karola Nawrockiego; rynek pozostaje bez kompleksowej regulacji.[4][1]
  • 8 września 2026 r. prezydent złożył w Sejmie drugi własny projekt ustawy, oparty na trzeciej wersji dokumentu rządowego, z istotnymi korektami.[14][11]
  • Projekt przewiduje obowiązkowe ostrzeżenia dla inwestorów przed wpłatą na rynek kryptoaktywów oraz wymóg sądowej zgody na przedłużenie blokady rachunku.[14][10][15]
  • Nowe przepisy mają wprowadzić odpowiedzialność Skarbu Państwa za niesłusznie założone blokady rachunków podmiotów działających na rynku kryptowalut.[15]
  • W dokumentacji Sejmu pozostaje także projekt ugrupowania Polska 2050, dotyczący m.in. zasad prowadzenia działalności w zakresie kryptoaktywów i nadzoru KNF.[14]
  • Równolegle w USA trwają prace nad ustawą CLARITY i nowym frameworkiem SEC dla ofert kryptowalutowych, z kluczowym głosowaniem proceduralnym 15 września 2026 r.[12][2]
  • We wrześniu 2026 r. Bitcoin utrzymuje się w okolicach 76–78 tys. USD, po silnym wzroście w sierpniu i umiarkowanej korekcie względem początku roku.[3][7][8]