Aplikacja mobilna

Ściągnij naszą aplikację by na bieżąco śledzić pracę KryptoBota.

j j

Masz już konto?
Zaloguj się
Obserwuj

Bitcoin spada poniżej 77 tys. dolarów. Rynek czeka na wybory

HomeAktualności Bitcoin spada poniżej 77 tys. dolarów. Rynek czeka na wybory

Bitcoin spadł 3 listopada poniżej 77 tys. dolarów, gdy inwestorzy wycofywali kapitał z funduszy ETF, ograniczali ryzyko przed wyborami w USA i reagowali na skutki włamania na Binance.

Bitcoin pod presją kilku wstrząsów

Bitcoin kosztował we wtorek około 76,5 tys. dolarów, tracąc w ciągu doby mniej więcej 2,2–2,4 proc. Był to najniższy poziom od początku września. W ujęciu tygodniowym kurs pozostawał niżej o około 3,5 proc., a względem rekordu z października 2025 roku, wynoszącego 126 080 dolarów, strata sięgała około 39 proc.[1][2]

Spadek nie był wyłącznie reakcją na jeden czynnik. Amerykańskie spotowe ETF-y na bitcoina odnotowały 2 listopada odpływ około 398,6 mln dolarów, po odpływie rzędu 643 mln dolarów w poprzedniej sesji. Łącznie w dwóch badanych dniach inwestorzy wycofali z tych produktów około 1,04 mld dolarów.[5][8]

Na rynek oddziaływała również informacja o ataku na Binance, którego wartość szacowana jest na około 6,3 mld dolarów. Giełda miała sięgnąć po mniej więcej połowę bitcoinowych rezerw funduszu SAFU, aby pokryć straty użytkowników. W Brazylii giełda Mercado Bitcoin mierzyła się z konsekwencjami osobnego incydentu bezpieczeństwa, w którym straty oszacowano na ponad 46 mln dolarów.[3]

Jak doszło do wyprzedaży

Presja narastała pod koniec października. Po ataku na Binance uczestnicy rynku zaczęli ograniczać ekspozycję na aktywa cyfrowe, a część posiadaczy pozycji lewarowanych została zmuszona do zamknięcia transakcji. W ciągu 24 godzin likwidacje na rynku kryptowalut wyniosły około 88,8 mln dolarów.[7]

W poniedziałek doszedł do tego odpływ kapitału z amerykańskich ETF-ów. Dla rynku był to sygnał, że część inwestorów instytucjonalnych nie traktuje obecnej korekty jako okazji do szybkiego zwiększania pozycji. Bitcoin nie utrzymał odbicia w kierunku 78 tys. dolarów i w nocy zszedł poniżej 77 tys.[5][7]

Wtorkową sesję komplikowały wybory uzupełniające w Stanach Zjednoczonych oraz napięcia geopolityczne. Doniesienia o amerykańskim ataku na Iran podbiły ceny ropy i zwiększyły awersję do ryzyka, podczas gdy słabość globalnych spółek technologicznych ograniczała popyt także na kryptowaluty.[1][2]

Głosy z rynku

Inwestorzy obserwowali nie tylko sam kurs BTC, ale też zachowanie rynku instrumentów pochodnych. Spadek przy rosnącej liczbie likwidacji może wzmacniać ruch w dół, ponieważ przymusowe zamykanie pozycji generuje kolejną podaż. Jednocześnie odpływy z ETF-ów sugerują, że presja pochodziła również od rynku kasowego.

„Największym problemem nie jest dziś pojedynczy poziom cenowy, lecz utrata poczucia, że instytucjonalny popyt automatycznie amortyzuje każdą korektę” — ocenił anonimowo starszy analityk w europejskim funduszu hedgingowym.

Odmienną interpretację przedstawiają uczestnicy rynku nastawieni długoterminowo. Ich zdaniem skala przeceny może odzwierciedlać krótkoterminową redukcję ryzyka przed wydarzeniami politycznymi, a nie trwałe odwrócenie trendu. Taka teza pozostaje jednak opinią, nie potwierdzonym sygnałem zmiany kierunku.

Szerszy obraz rynku kryptowalut

Wtorkowy ruch pokazuje, jak silnie bitcoin jest powiązany z globalnym apetytem na ryzyko. W praktyce aktywo, które miało pełnić funkcję alternatywy dla tradycyjnych rynków, nadal często zachowuje się jak wysoko zmienna część portfela technologicznego. Gdy inwestorzy obawiają się kosztu kapitału, geopolityki lub przewartościowania spółek AI, kryptowaluty zwykle odczuwają ten odpływ jako jedne z pierwszych.

Ważny pozostaje również wymiar regulacyjny. Wynik amerykańskich wyborów może wpłynąć na tempo prac nad przepisami dotyczącymi aktywów cyfrowych. Według analiz przywoływanych przez Investing.com zwycięstwo Demokratów w Kongresie mogłoby ograniczyć szanse na nowe prokryptowalutowe ustawy w najbliższych dwóch latach, pozostawiając większą rolę decyzjom administracyjnym.[2]

Incydenty Binance i Mercado Bitcoin przypominają natomiast, że rozwój infrastruktury instytucjonalnej nie usuwa ryzyka operacyjnego. Nawet jeśli aktywa są przechowywane na dużych platformach, inwestor pozostaje zależny od procedur bezpieczeństwa, przejrzystości rezerw i sposobu komunikowania kryzysu.

Co powinien wiedzieć inwestor?

Najbliższe sesje mogą pozostać zmienne, ponieważ rynek czeka na wyniki wyborów oraz dane z amerykańskiego rynku pracy zaplanowane na 6 listopada. Poziom około 76,5 tys. dolarów jest obserwowany jako krótkoterminowe wsparcie; jego trwałe przełamanie może skierować uwagę rynku na okolice 75 tys. dolarów i niżej. Są to poziomy techniczne, a nie prognoza ceny.[6][7]

  • Śledź dzienne przepływy do i z amerykańskich ETF-ów spot, ponieważ pokazują bieżący popyt instytucjonalny.
  • Oddzielaj ruch ceny spot od likwidacji pozycji lewarowanych, które mogą chwilowo zwiększać skalę spadków.
  • Sprawdzaj komunikaty giełd dotyczące rezerw, funduszy ochronnych i sposobu rekompensaty strat po incydentach.
  • Uwzględniaj kalendarz makroekonomiczny i polityczny, zamiast interpretować pojedynczą sesję jako pełną zmianę trendu.

Kluczowe fakty w skrócie

  • 3 listopada 2026 roku bitcoin kosztował około 76,5 tys. dolarów.
  • Kurs BTC spadł w ciągu doby o około 2,2–2,4 proc.[1][7]
  • Bitcoin znalazł się na najniższym poziomie od ponad miesiąca.[2]
  • Spotowe ETF-y na bitcoina zanotowały 2 listopada odpływ około 398,6 mln dolarów.[5]
  • Łączne odpływy z ETF-ów w dwóch sesjach wyniosły około 1,04 mld dolarów.[8]
  • Włamanie na Binance oszacowano na około 6,3 mld dolarów.[3]
  • W ciągu 24 godzin zlikwidowano pozycje kryptowalutowe o wartości około 88,8 mln dolarów.[7]