
Bitcoin spadł w weekend do 79 146 dolarów, a likwidacje lewarowanych pozycji przekroczyły 810 mln dolarów, zanim kurs odzyskał poziom 80 tys. dolarów na dwa dni przed posiedzeniem Rezerwy Federalnej.[1]
Sedno sprawy
W niedzielę 25 października Bitcoin kosztował około 80 400 dolarów, stabilizując się po gwałtownej wyprzedaży z poprzednich dni.[1] W sobotę cena najstarszej kryptowaluty zeszła do 79 146 dolarów — najniższego poziomu od ponad miesiąca — po czym kupujący ponownie podnieśli ją powyżej psychologicznej bariery 80 tys. dolarów.[1][2]
Ruch cenowy uderzył przede wszystkim w inwestorów korzystających z dźwigni. W ciągu 24 godzin zamknięto pozycje o wartości ponad 810 mln dolarów, z czego około 689 mln stanowiły zakłady na wzrost.[1] Tak duża przewaga likwidacji pozycji długich pokazuje, że część uczestników rynku była przygotowana na kontynuację wzrostu, a nie na szybkie cofnięcie notowań.
Najważniejszym wydarzeniem makroekonomicznym pozostaje posiedzenie Federalnego Komitetu Otwartego Rynku zaplanowane na 27–28 października. Inwestorzy czekają nie tylko na samą decyzję dotyczącą stóp procentowych, lecz także na ocenę perspektyw dalszego zaostrzania polityki pieniężnej.[1]
Jak do tego doszło
Presja sprzedażowa narastała po tym, jak Bitcoin nie zdołał utrzymać wyższych poziomów. Według analiz rynkowych kurs znalazł się poniżej 50-dniowej średniej kroczącej, przebiegającej w pobliżu 81 700–81 800 dolarów.[1][7] Dla krótkoterminowych uczestników rynku był to sygnał pogorszenia momentum, szczególnie po wcześniejszym odrzuceniu poziomu 83 tys. dolarów.
Dodatkowym obciążeniem były odpływy z amerykańskich spotowych funduszy ETF opartych na Bitcoinie. 22 października produkty te odnotowały około 635,6 mln dolarów wypłat netto, co według dostępnych danych było największym jednodniowym odpływem od czerwca.[2][7] Odpływy nie przesądzają o zmianie długoterminowego trendu, ale ograniczają jeden z kluczowych kanałów popytu instytucjonalnego.
Spadek poniżej 80 tys. dolarów uruchomił kolejne zlecenia obronne i likwidacje. Rynek wszedł w klasyczną sekwencję: niższa cena zwiększyła presję na pozycje lewarowane, ich zamknięcie zwiększyło podaż, a dodatkowa podaż pogłębiła ruch.
Głosy z rynku
Reakcja rynku była nerwowa, ale nie przypominała panicznej kapitulacji. Bitcoin szybko odzyskał 80 tys. dolarów, podczas gdy wiele dużych altcoinów zakończyło tydzień stratami przekraczającymi 10%.[5] To sugeruje, że inwestorzy ograniczali ryzyko przede wszystkim w segmentach o mniejszej płynności.
„Rynek redukuje dźwignię przed wydarzeniem, którego nie da się łatwo zdyskontować. Najbliższe sesje będą zależeć bardziej od komunikatu Fed niż od samej liczby dotyczącej stóp”, ocenił anonimowo starszy analityk europejskiego funduszu hedgingowego.
Z drugiej strony część uczestników nadal wskazuje na długoterminowy popyt instytucjonalny jako czynnik stabilizujący. Analitycy cytowani w komentarzach rynkowych podkreślają jednak, że napływy do produktów giełdowych mogą nie wystarczyć, jeśli inwestorzy globalni jednocześnie ograniczają ekspozycję na aktywa ryzykowne.[1]
Szerszy obraz
Weekendowa wyprzedaż pokazuje, jak silnie Bitcoin pozostaje powiązany z globalnymi warunkami płynności. W okresie oczekiwania na decyzję Fed nawet relatywnie niewielka zmiana oczekiwań dotyczących stóp procentowych może przełożyć się na gwałtowne przetasowania w aktywach o wysokiej zmienności.
Istotny jest również rozjazd między obecnością instytucji a zachowaniem rynku. ETF-y zwiększyły dostępność Bitcoina dla tradycyjnego kapitału, ale równocześnie uczyniły przepływy w tych produktach ważnym, codziennym wskaźnikiem nastrojów. Gdy odpływy zbiegają się z wysokim lewarem na giełdach, korekta może przebiegać szybciej niż w okresach dominacji inwestorów długoterminowych.
Technicznie rynek znajduje się w punkcie wymagającym potwierdzenia. Poziom około 82 368 dolarów wskazywany jest jako najbliższa przeszkoda, natomiast ponowny spadek poniżej 80 tys. może skierować uwagę inwestorów w stronę wsparcia w rejonie 78 tys. dolarów.[5] Według innej analizy kolejnym ważnym poziomem pozostaje 77 600 dolarów.[7]
Co powinien wiedzieć inwestor?
Najbliższe dni mogą przynieść podwyższoną zmienność, dlatego pojedyncze odbicie powyżej 80 tys. dolarów nie powinno być automatycznie traktowane jako potwierdzenie trwałego powrotu wzrostów. Rynek potrzebuje zarówno poprawy przepływów do ETF-ów, jak i stabilizacji po decyzji Fed.
- Obserwuj komunikat Fed z 27–28 października oraz reakcję rentowności obligacji i dolara.
- Sprawdzaj, czy Bitcoin utrzymuje 80 tys. dolarów, a następnie odzyskuje strefę 81 500–82 400 dolarów.
- Monitoruj dzienne przepływy do amerykańskich spotowych ETF-ów Bitcoin, ponieważ mogą potwierdzić albo podważyć popyt instytucjonalny.
- Uwzględniaj ryzyko kaskadowych likwidacji, szczególnie przy pozycjach z wysoką dźwignią.
Kluczowe fakty w skrócie
- 25 października Bitcoin kosztował około 80 400 dolarów.[1]
- Minimum z soboty wyniosło 79 146 dolarów.[1][2]
- W ciągu 24 godzin zlikwidowano pozycje o wartości ponad 810 mln dolarów.[1]
- Około 689 mln dolarów stanowiły likwidacje pozycji długich.[1]
- 22 października spotowe ETF-y Bitcoin w USA odnotowały około 635,6 mln dolarów odpływów netto.[2]
- Posiedzenie Fed zaplanowano na 27–28 października.[1]
- Ważne obserwowane poziomy techniczne to około 82 368, 80 000, 78 000 i 77 600 dolarów.[5][7]





