Aplikacja mobilna

Ściągnij naszą aplikację by na bieżąco śledzić pracę KryptoBota.

j j

Masz już konto?
Zaloguj się
Obserwuj

Stablecoiny biją rekordy. Banki w USA testują płatności na blockchainie

HomeAktualności Stablecoiny biją rekordy. Banki w USA testują płatności na blockchainie

Stablecoiny przetworzyły w trzecim kwartale 2026 roku transfery o wartości 891 mld dolarów, podczas gdy amerykańskie banki testują ich wykorzystanie w rozliczeniach między instytucjami.

Sedno sprawy

Rynek stablecoinów wchodzi w kolejną fazę ekspansji. Według raportu przygotowanego przez The Block Research na zlecenie Coinbase, wartość transferów stablecoinów osiągnęła w III kwartale 2026 roku 891 mld dolarów. To ponad cztery razy więcej niż na początku 2023 roku.[2]

Raport wskazuje, że stablecoiny przetwarzały ponad 400 mln dolarów skorygowanych transferów na godzinę. Około 73 proc. badanego wolumenu przypadało na godziny poza tradycyjnym czasem pracy amerykańskich banków, w tym weekendy i święta.[2] Dane sugerują, że tokeny powiązane z dolarem są wykorzystywane nie tylko do handlu kryptowalutami, lecz także do płatności działających przez całą dobę.

Równolegle siedem z dziesięciu największych banków w USA miało testować stablecoiny lub tokenizowane depozyty. Wśród firm średniej wielkości prowadzących działalność transgraniczną odsetek podmiotów korzystających ze stablecoinów albo prowadzących pilotaż wzrósł do 30 proc., wobec 10 proc. w 2024 roku.[2]

Jak do tego doszło

Wzrost transferów jest efektem kilku nakładających się trendów. Stablecoiny zapewniają rozliczenia bez ograniczeń typowych dla tradycyjnego systemu bankowego, a ich transfer może zostać zrealizowany o dowolnej porze. Dla firm działających na wielu rynkach oznacza to krótszy czas przesyłania środków oraz mniejszą zależność od lokalnych godzin rozliczeniowych.

Drugim czynnikiem jest dojrzewanie infrastruktury. Banki nie ograniczają się już do obserwowania rynku aktywów cyfrowych, lecz sprawdzają, czy tokenizowane depozyty i stablecoiny mogą obsługiwać rozliczenia między instytucjami. Nie oznacza to jeszcze masowego wdrożenia, ale kierunek testów wskazuje na rosnące zainteresowanie cyfrowymi reprezentacjami pieniądza.

Istotny sygnał regulacyjny nadszedł 21 października, gdy amerykański Office of the Comptroller of the Currency przedstawił finalne zasady dotyczące emitentów stablecoinów w ramach ustawy GENIUS Act. Osobne ograniczenia dla usługodawców obsługujących stablecoiny niezatwierdzonych emitentów mają rozpocząć obowiązywanie 18 lipca 2028 roku, z przewidzianymi wyjątkami.[3]

Głosy z rynku

Rynek zareagował na dane przede wszystkim jako na potwierdzenie rosnącej użyteczności stablecoinów. W komentarzach analityków dominowała jednak ostrożność: wysoki wolumen transferów nie przesądza, jaka część aktywności pochodzi z realnych płatności, a jaka z obrotu inwestycyjnego i operacji między giełdami.

„Najważniejsza zmiana polega na tym, że stablecoiny zaczynają być oceniane jak infrastruktura płatnicza, a nie wyłącznie narzędzie dla traderów” — powiedział starszy analityk w europejskim funduszu hedgingowym. Jego zdaniem bankowe pilotaże mogą zwiększyć wiarygodność sektora, ale dopiero dane o kosztach, płynności i rozliczeniach pokażą, czy rozwiązania przejdą z fazy testów do codziennego użycia.

Nie brakuje też sceptycznych ocen. Kapitalizacja całego rynku stablecoinów wynosiła około 301,4 mld dolarów i była o około 0,6 proc. niższa niż rok wcześniej, według danych DeFiLlama cytowanych 21 października.[2] Oznacza to, że wzrost aktywności transferowej nie musi automatycznie prowadzić do proporcjonalnego napływu nowego kapitału.

Szerszy obraz

Stablecoiny stają się jednym z głównych punktów styku kryptowalut z tradycyjnymi finansami. Ich przewaga nie wynika wyłącznie z technologii blockchain, lecz z połączenia cyfrowej przenośności dolara, całodobowego dostępu i możliwości programowania płatności.

Jednocześnie regulacja coraz wyraźniej decyduje o tym, kto będzie mógł emitować takie aktywa i na jakich zasadach będą dystrybuowane. Finalne reguły OCC oraz dyskusja wokół amerykańskich przepisów dotyczących aktywów cyfrowych mogą ograniczyć przestrzeń dla części emitentów, ale równocześnie ułatwić bankom wejście na rynek.

Dla całej branży jest to test jakości popytu. Jeżeli transfery będą rosły wraz z wykorzystaniem stablecoinów przez przedsiębiorstwa i banki, sektor zyska bardziej stabilne źródło aktywności niż okresowy handel tokenami. Jeżeli natomiast dominować będą operacje giełdowe, wysoki wolumen może okazać się mniej trwały.

Co powinien wiedzieć inwestor?

Dane o transferach są istotne, ale nie należy utożsamiać ich bezpośrednio z przychodami emitentów ani z trwałym wzrostem wyceny całego rynku. Inwestor powinien rozdzielić trzy kwestie: skalę obrotu, jakość rezerw oraz prawne możliwości wykupu tokenów.

  • Śledzić publikowane zasady dotyczące emitentów, rezerw i praw użytkowników.
  • Sprawdzać, czy wzrost wolumenu pochodzi z płatności handlowych, czy głównie z obrotu na giełdach.
  • Ocenić ryzyko kontrahenta, w tym przejrzystość rezerw i procedury wykupu.
  • Obserwować, czy bankowe pilotaże przechodzą do regularnych, raportowanych wdrożeń.

Kluczowe fakty w skrócie

  • Transfery stablecoinów wyniosły 891 mld dolarów w III kwartale 2026 roku.[2]
  • Wolumen wzrósł ponad czterokrotnie od początku 2023 roku.[2]
  • Stablecoiny przetwarzały ponad 400 mln dolarów skorygowanych transferów na godzinę.[2]
  • 73 proc. badanego wolumenu przypadało na godziny poza tradycyjnym czasem pracy banków.[2]
  • Siedem z dziesięciu największych banków w USA testowało stablecoiny lub tokenizowane depozyty.[2]
  • Kapitalizacja rynku stablecoinów wynosiła około 301,4 mld dolarów.[2]
  • Ograniczenia dla obsługi stablecoinów niezatwierdzonych emitentów mają wejść w życie 18 lipca 2028 roku.[3]